Gra o tron: rywalizacja między współpracownikami

977c034f-0b75-4258-aaf2-cff7a24761e8

W życiu zawodowym niejednokrotnie musimy udowadniać, że to my jesteśmy najlepsi. Z jednej strony rywalizacja jest naszą naturalną tendencją, z drugiej zmusza nas do niej środowisko pracy, czyli personal business plany, cele roczne, oceny osiągnięć kwartalnych i… nasi rywale. Czy można rywalizować i nie zwariować?

Najlepszy za wszelką cenę

Niezdrowa rywalizacja może prowadzić do wielu konfliktów i nieporozumień w zespole. Osłabia ona skuteczność teamu oraz pracownika jako jednostki. Wskazuje się wiele przyczyn, które mogą powodować negatywne emocje na tle rywalizacji i co ciekawsze, to właśnie kobiety częściej rywalizują ze sobą niż mężczyźni. Powodów może być wiele: od typowo osobistych np. lepszego samochodu, udanego życia rodzinnego, ładnego wyglądu, markowych ciuchów po powody stricte zawodowe począwszy od awansu, podwyżki, faworyzacji przez managera, aż po możliwości rozwoju i chęci bycia lepszym od innych. Efekty rywalizacji wpływają dwojako na życie zawodowe pracowników. Jedni, dzięki ciągłemu dążeniu do bycia lepszym i walce z rywalami czują się pobudzeni do dalszego działania. Drudzy, stając twarzą twarz z konkurentem, czują się niepewnie, zamykają w sobie i stają się mniej produktywni jako pracownicy. Tracą także chęci i motywację do pracy (niejednokrotnie dłuższa pogoń za rywalami może prowadzić do zaburzeń psychicznych, depresji czy wypalenia zawodowego). Bardzo często pracownicy bezpośrednio rywalizujący ze sobą są narażeni na takie zachowania jak obustronna dyskryminacja, zazdrość, lekceważenie drugiej osoby, sprawianie wrażenia, że druga strona staje się „niewidoczna”. Z czasem negatywne emocje przenoszą się na sferę zawodową, a standardem stają się takie zachowania jak wytykanie sobie błędów czy „polowanie” na pomyłki współpracownika.

(Bez)silny manager?

Daleko posuniętego problemu niezdrowej rywalizacji pracownicy nie będą w stanie rozwiązać samodzielnie. W każdym przypadku, już od pierwszych sygnałów tak zwanego „wyścigu szczurów” manager powinien podjąć zdecydowane kroki. Musi zidentyfikować źródło negatywnych bodźców i wprowadzić konkretne rozwiązania. Często managerowie nie są odpowiednio przeszkoleni, a rozwiązywanie konfliktów nie jest ich najmocniejszą stroną. Boją się uczestnictwa w konflikcie oraz jego zaognienia, nie znają również odpowiednich narzędzi HR, które mogliby wykorzystać w takiej sytuacji. Często odwlekają wyjaśnienie problemu, licząc na jego samoistne rozwiązanie. W tym czasie pracownicy wchodzą w konflikt coraz głębiej i dochodzi do obustronnego znienawidzenia współpracujących między sobą ludzi. Wtedy firma może stracić cennego specjalistę lub przełożyć negatywną atmosferę i brak zgrania w zespole na jakość usług.

Światełko w tunelu

Nie ma sytuacji bez wyjścia. Przełożony, nawet ten najbardziej zniechęcony rozwiązywaniem konfliktów, może trzymać się kilku bardzo prostych zasad, aby utrzymać swój dział w dobrej kondycji psychicznej i zapobiec niezdrowej rywalizacji. Już pierwsze sygnały takie jak skargi czy donosy na innego pracownika powinny spotkać się z zainteresowaniem managera i szybkim wyjaśnieniem sytuacji. Często w takich konfliktach, gdy dochodzi do konfrontacji dwóch rywalizujących ze sobą pracowników przełożony może mieć ciężki orzech do zgryzienia. Pracownicy, aby obronić samego siebie mogą kłamać lub grać na emocjach managera. Aby ograniczyć występowanie takich sytuacji manager powinien przede wszystkim oceniać każdego pracownika sprawiedliwie i co najważniejsze – nie faworyzować jednej lub kilku osób. Większa aprobata dla jednej ze stron powoduje napięcie w zespole, osłabia także pozycję samego managera. Przełożony powinien jak najczęściej rozmawiać z pracownikami, organizować chociażby codzienne 5 minutowe spotkania dla całej grupy tzw. TOP 5’, aby dowiedzieć się co jest do zrobienia w danym dniu, jakie są problemy/ przeszkody w wykonaniu danego zadania, jakie jest obłożenie pracą i jak można się tą pracą podzielić. Zespół powinien także wiedzieć, jakie zachowania są pożądane przez managera, a dla jakich jest całkowity brak tolerancji. Gdy team wykona projekt lub konkretną pracę, powinien być za to nagrodzony, pochwalony. Takie zachowanie wzmacnia więzi między pracownikami i daje im jasny sygnał – praca w grupie się opłaca. W przypadku dalszych niepokojących „objawów” manager musi podjąć konkretne działania, czyli zorganizować spotkania z pracownikami, a jeżeli te nie przyniosą oczekiwanego rezultatu, może pomyśleć o zamówieniu szkolenia w zakresie radzenia sobie w trudnych sytuacjach, zarządzania konfliktem, komunikacji lub pracy w grupie.

Jasna strona rywalizacji

Rywalizacja może być także czynnikiem motywującym. Jasno określone cele, równe szanse na jego zrealizowanie, równy dostęp do szkoleń, brak faworyzacji poszczególnych osób może przyczynić się do wzrostu zaangażowania pracowników w wykonywaną pracę, a także motywować do nieustającego rozwoju osobistego. Zgrany team to inwestycja na długie lata.

bf